Przypowieść o bagażu

Na początku były dwie walizki. Później Bóg dorzucił wózek dziecięcy, a na końcu kilka toreb i plecaków. A mnie i kierowcę pozostawił z pytaniem jak to wszystko bezpiecznie spakować?

Tematu o tym, jak bezpiecznie zapakować bagaż nie przeczytacie w podręczniku, ani nie usłyszycie o tym na kursie. Instruktor nie pokaże ani nie powie Ci, jak elastycznie i bezpiecznie układać torby ani w jakiej kolejności.

Temat ważny, a potraktowany zupełnie po macoszemu.

Okres wyjazdowy, uwertura przed wakacjami Święta i majówka za nami podsumujmy zatem doświadczenia.

 

Czego uczą

 

Kiedy rozpoczynałem naukę na patent żeglarski, spora godzin wykładu zostało poświęcone na wytłumaczenie nam, o tym w jaki sposób pakować jacht. Jak rozkładać prawidłowo sprzęt i różne przedmioty i ludzi na łódce. Instruktor, również zadał sobie trud wyjaśnienia nam młodym adeptom, jaki wielki ma to wpływ na bezpieczeństwo. Dokładnie też wyjaśnił jaki rozłożenie bagażu/balastu, ma na właściwości poruszania się jachtu. W praktyce zaprezentował nam co to znaczy, że deska windsurfingowa jest źle zamocowana. Po spektakularnej wywrotce i kilku upadkach zrozumieliśmy w czym rzecz.

 

Więc czego dowie się samochodowy kursant ?

Podczas podróży, mimo choroby lokomocyjnej zadałem sobie trud i przewertowałem podręcznik w poszukiwaniu omówienia zagadnień związanych z bagażem, od którego zależy bezpieczeństwo i komfort podróży.

W tym punkcie znalazłem konkretne informacje: przewożone przedmioty nie powinny wystawać ponad 2 m poza obrys samochodu i ważyć więcej jak 100kg. No i auto może mieć maksymalnie 4 metry wysokości. W rozdziale dotyczącym techniki jazdy, tylko co nieco o technice jazdy z przyczepą.

O co chodzi?

Układanka w bagażniku to dopiero początek tematu bezpiecznego pakowania i przewozu bagażu. Otwarta pozostaje kwestia relingu dachowego czy trumny. Nie znalazłem słowa na temat tego jak instalacje na dachu wpływają na wartości jezdne pojazdu?

W dziale ,,technika jazdy” podręcznika, był więcej akapit na temat jazdy z przyczepą, ale już nie z relingiem czy trumną na dachu.

Kilka słów o technice jazdy z tym ponad normatywnym obciążeniem. Wpływie na aerodynamikę, zużycie paliwa, drogę hamowania.

Wiedza nt. jak przewozić odpady medyczne czy materiały niebezpieczne jest nieco zbędna. To tylko teoria, niezbyt przydatna w praktyce bezpiecznej jazdy. Wystarczy jeden punkt z czytelną informacją czego nie wolno przewozić, a skupmy się na tym co może młodego kierowcę spotkać codziennie na drodze. Czego może spodziewać się po kombiaku z trumną na dachu. Zamiast na teoretycznych wydumanych problemach petard, chemikaliów itp.

Źle zapakowane narty są częstszą przyczyną zdarzeń  drogowych z udziałem osobówek, niż źle zabezpieczone ,,materiały niebezpieczne”.

Czym zatem, aż tak bardzo  różni szkolenie się ,,kierowcy”  jachtu od  kierowcy samochodu, że praktyczne zagadnienia związane z bagażem, są traktowane po macoszemu?

 

Wkrótce kolejny materiał.

Bartosz #KategoriaB

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *